• [ULWPQSF id=2944]
  • Nasz list do św. Mikołaja

    W dziale POLECANE proponuję głównie prezenty, które sami już mamy i jesteśmy z nich zadowoleni. W tym miejscu natomiast podzielę się z Wami tym, co w tym roku chcielibyśmy dostać.


    Nasz list do św. Mikołaja

    Kochany Święty Mikołaju!

    Na wstępie pragniemy Cię zapewnić, że z radością przyjmiemy wszelkie kreatywne prezenty niespodzianki. Jeśli jednak nie masz na nie pomysłu lub czasu, jest kilka rzeczy, które równie bardzo nas uszczęśliwią. Żeby ułatwić Ci szukanie, wstawiliśmy do nich linki, tzn, każdy TYTUŁ książki lub NAZWA produktu oznaczona kolorem czerwonym to link, wystaczy w niego kliknąć, żeby przenieść się na stronę dotyczącą książki lub produktu.

    Dla całej rodzinki:

    Mały, lekki odkurzacz – Czasami trzeba ściągnąć pajęczynę z sufitu albo dotrzeć z odkurzaczem w jakiś zakamarek. Warto wtedy mieć przy sobie taki podręczny odkurzacz, który nie zajmuje wiele miejsca. Dzięki okrągłemu wylotowi rury i mocy 800-1800 W przydać się może także w czasie przeziębieniu jako przedłużenie aspiratora katarek (już taki mamy i zdecydowanie polecamy go rodzicom, którzy mają dość zarażania się od swoich dzieci przez używanie zwykłych aspiratorów). Odkurzacze, które nadadzą się na nasze potrzeby to m.in. Sencor SVC 730GR oraz AMICA VM 3021 Bagio.

    Dla Asi:

    Harry Potter and the Cursed Child” – W ciągu kilku ostatnich lat udało mi się z pomocą bliskich uzbierać całą serię „Harry’ego Pottera” w oryginale. Miło by było dołączyć do nich także i tę sztukę, oczywiście po angielsku.

    Noc ognia” i „Zazdrośnice” E.E.Schmitta – Autor ten ma u mnie taki kredyt zaufania, że nawet jeśli część książek mu nie wyjdzie i tak chcę być z jego twórczością na bieżąco, dlatego co roku zamawiam u Świętego Mikołaja nowości jego autorstwa. W 2016 r. ukazały się „Zazdrośnice” – krótka powieść o relacjach między przyjaciółkami, kiedy wkrada się w nie mężczyzna, oraz „Noc ognia”– powieść zainspirowana przełomowym wydarzeniem w życiu autora: nocą spędzoną na pustyni, która zmieniła wszystko.

    Wariacje enigmatyczne” również E.E.Schmitta – Na sztuce tej byliśmy kilka lat temu w Och Teatrze w Warszawie. Niestety nie została ona wydana w postaci książkowej w Polsce, więc chyba zamiast czekać na tłumaczenie, które może nigdy nie powstać, poproszę św. Mikołaja o wersję angielską, czyli „Enigma Variations”.

    City of Thieves” Benioffa – Przeczytałam tę książkę w bibliotece i wciąż pozostaję pod jej dużym wrażeniem. Wyznając zasadę, że warto mieć tylko te książki, do których się wraca, uznałam, że jest to jedna z nich. Niestety, w Polsce wersja angielska jest nieosiągalna.

    Syrop piernikowy – Piliście kiedyś grzańca z białego wina? Ja tak i zakochałam się w nim od pierwszego łyka. Receptura jest natomiast tak prosta, że marzy mi się zrobić go samej. Oprócz wytrwanego białego wina, które mamy, i soku pomarańczowego, który nie problem kupić, potrzebny mi syrop piernikowy. Można taki znaleźć np. tutaj: http://sklep.gastro-system.com.pl/barman-i-barista/158-syrop-piernikowy-monin-07l.html .

     

    Dla Mężusia:

    Papirus Cezara z serii komiksów o Asteriksie. Super seria – ma już prawie wszystkie 🙂

    Dwie książki bardziej biznesowo-przedsiębiorcze, tj. „Niskobudżetowy startup”  (Chris Guillebeau)  oraz „Mała książeczka, która nadal podbija rynek” (Joel Greenblatt)
    Do tej drugiej podajemy link do e-booka, żeby było wiadomo jak wygląda, ale prośba dotyczy wyłącznie wersji papierowej (i tylko, jeśli będzie kosztowała mniej niż 50zł). Może być po angielsku.

    Jako, że oboje bardzo lubimy gry, Mąż znalazł dwie, które wyglądają obiecująco.  Pierwsza to „Eurocash„, o tym jak działa świat finansów (w linku niektóre ceny są błędne, więc trzeba je sprawdzać), a druga to gra bardziej rodzinna: „Pytaki” (ten link nie jest afiliacyjny).

    Z drobniejszych rzeczy bardzo by się cieszył, gdyby otrzymał:

    słodycze, których się na co dzień nie kupuje,

    szczoteczkę do zębów,

    zestaw maszynek do golenia,

    zestaw cool kick nivea (żel pod prysznic + dezodorant) -> link, żeby było wiadomo, jak to wygląda, tutaj

    Dla Córuni:

    Córunia natomiast na pewno skorzysta z książeczek z piosenkami typu „nursery rhymes” (ale nie kołysankami!) na CD w językach obcych (najlepiej tych znanych nam, czyli po angielsku, niemiecku, hiszpańsku i ew. francusku).

    Oto książeczki do nauki angielskiego, które poleciła koleżanka:
    I can sing in English
    Angielski dla dzieci Piosenki

    Rozważamy też wcześniejszy niż latem zakup rowerka biegowego dla niej, gdyż jest dość sprawna ruchowo i podejrzewamy, że już wiosną mogłaby na spacerach z niego korzystać. Nasi znajomi polecają rowerki:

    Zestawów klocków Duplo mamy już sporo. Brakuje nam jednak płytki konstrukcyjnej, na której moglibyśmy je ustawiać.

    Przydałby się też wreszcie porządny widelec, bo na jej obecny plastikowy nawet my mamy problem coś nabić 😉

     

    Z bonusów:

    Mark Gungor – Męskie sprawy

    JBL T450BT czarne

    JBL T460 Czarne

    Kicia Kocia i Nunuś. Jaka piękna zima!

     

    2019

    Córki Wawelu

    5 Comments

    • Gdyby ktoś jeszcze szukał książeczek do nauki angielskiego dla maluszków, polecam TK Maxx – sklep sprowadzający nie tylko ubrania prosto z Wielkiej Brytanii. O ile odzież wciąż jest tam najczęściej niebotycznie droga, książeczki są dużo tańsze niż w innych sklepach. Ja wczoraj upolowałam dla córeczki „Nursery Rhymes My Carry Along Book and CD” wydawnictwa Parragon Books Lcd.za 16,99 zł, a także podobne prezenty dla chrześniaka.
      Jeśli ktoś ma wieści o podobnych perełkach w zakresie innych języków, prosimy o informacje!

    Zostaw komentarz